Zdjęcie: Grzegorz Stadnik www.pracownia2f.pl

Słowo ,,odwaga”, czyli temat marcowego spotkania CreativeMornings, Linda Parys mogłaby odmieniać przez wszystkie przypadki, ale zamiast tego woli skromnie przyznać, że po prostu robi to, co kocha. Jest absolwentką Akademii Sztuk Pięknych, która realizuje się jako stylistka i fotograf. Aby napędzać swoje kolejne projekty, potrzebuje czasu, aby zwolnić. Kiedy w 1986 roku w Rzymie otwierał się pierwszy lokal globalnej sieci fast-foodów, Carlo Petrini w geście protestu wyszedł na ulicę z domową pizzą i makaronem. Linda Parys przeszczepiła ideę slow life i slow food na grunt mody i otworzyła w 2011 roku Fu-Ku Concept Store, oferując na półkach polskie ubrania, torebki i biżuterię jako alternatywę wobec trendów lansowanych przez koncerny.

- Większość osób postrzega mnie przez pryzmat właścicielki Fu-Ku. A ja mam potrzebę, aby raz na jakiś czas znów ruszyć w nieznane, opuścić strefę komfortu i wyznaczyć sobie nowe wyzwania. Wtedy warto zrzucić odgórnie narzuconą maskę, aby wciąż dobrze czuć się w swojej skórze – mówi o sobie Linda Parys.